środa, 6 sierpnia 2014

Jak przetrwać długą podróż samochodem?

Czas urlopowy niektóre z nas moją już za sobą, a nie które dopiero pakują walizki. Ja w czwartek przejechałam 1340 km i chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że post będzie przydatny a rady trafne ;) Na blogach coraz więcej tematów co spakować do walizki, a ja chciałabym Wam przedstawić parę rad dotyczących podróży. 


Jeśli planujemy podróż własnym autem wcześniej radziłabym się na to przygotować. Przede wszystkim zaopatrzyć się w potrzebne leki. Te które używamy codziennie i te przeciwbólowe czy na problemy lokomocyjne. Każdy w aucie posiada apteczkę - więc sprawdźmy ją, czy wszystko tam jest - opatrunki, woda utleniona itp. My podróżowaliśmy po dwóch krajach - Polska i Niemcy, więc i te i te przepisy drogowe znaliśmy. Ale jeśli jedziemy do nowego państwa warto zapoznać się z tamtejszymi przepisami bądź wymaganiami dotyczące np winety, którą powinniśmy posiadać. Większość z nas posiada nawigację. Warto wcześniej zobaczyć jakimi drogami będziemy jechać aby nie było w czasie jazdy żadnych wątpliwości. My, mimo podróży z nawigacją w aucie zawsze posiadamy mapy - na szczęście tym razem nie były potrzebne ;) Z pewnością przed podróżą należy sprawdzić auto. Olej, woda, płyn do spryskiwaczy czy bardziej od strony technicznej. My jechaliśmy bardzo załadowani więc konieczne było jeszcze dopompowanie opon jak również sprawdzenie koła zapasowego. To chyba wszystko jeśli chodzi o skontrolowanie apteczki czy stau naszego auta. 

Ale na co jeszcze warto zwrócić uwagę? 

Przede wszystkim wypoczęty kierowca. Wiadomo, że większość z nas robi wszystko na ostatnią chwilę ale nie zapominajmy o odpoczynku lub śnie przed długą podróżą. Warto jeszcze się zastanowić czy chcemy jechać za dnia czy w nocy. Wiadomo, że w dzień człowiek nie jest taki zmęczony ale te korki nas lekko przeraziły. Wybraliśmy noc. Jechaliśmy tylko we dwójkę więc ja i musiałam czuwać i miałam zakaz zamykania oczu ;) Mimo, że wyjechaliśmy koło 21:30 ja już koło 24 chciałam robić przerwę na spanie, ale mój partner zawzięcie dalej jechał i robiliśmy przerwy tylko na toaletę bądź rozprostowanie nóg. Zrobiliśmy jedną dłuższą przerwę na śniadanie i lekki sen ale jakoś mimo zmęczenia nie przychodził ;) My omijaliśmy wszelkie parkingi, zatrzymywaliśmy się jedynie na stacjach benzynowych. Omijaliśmy również stacje przygraniczne, gdzie zatrzymują się busy czy to było po stronie niemieckiej czy polskiej. Nie faszerowaliśmy się kawą czy energy drinkami tylko Coca colą i chyba to był strzał w dziesiątkę. Nie było szybkiego skoku ciśnienia co często powoduje ból serca przynajmniej w moim przypadku. Nie warto też się spieszyć - róbmy przerwy kiedy poczujemy zmęczenie lub właśnie na toaletę bądź tankowanie auta. No i właśnie - tankownie. My zalaliśmy w naszej miejscowości do pełna i jechaliśmy bez stresu. Na wielu odcinkach stacje były od siebie oddalone o 60 km więc warto wcześniej wstąpić niż martwić się czy dojedziemy. Nasza nawigacja pokazywała nam najbliższe stacje co było dużym ułatwieniem ale na drodze często stoją znaki informacyjne, że np za 45 km dopiero będzie następna stacja. No właśnie, wiadomo, że trzeba tankować, bądź coś zjeść więc my mieliśmy walutę euro przy sobie a na karcie złotówki. Nie wieźliśmy przy sobie większej sumy, staraliśmy się wyliczyć ile nas to wyniesie. Warto też pieniądze trzymać nie tylko w portfelu ale np w kieszeni spodni czy w kieszonce w torebce. Nie zapominajmy również o drobnych - często w toaletach mamy automaty tylko na monety. W Polsce się z tym nie spotkałam - raczej były bezpłatne ale w Niemczech toalety wszystkie były na automaty.

Co warto mieć przy sobie czy w torebce?

Mimo, że na dworze panowały upały i noce również były ciepłe ja zabrałam ze sobą cienki koc, który się bardzo przydał ;) Ta noc akurat była zimniejsza i mi przyjemniej się jechało z kocem. Nie ustawialiśmy ciepłego powietrza aby kierowca nie zrobił się senny. Z odzieży warto zabrać cienki sweterek czy bluzę. Przydają się również małe poduszki czy takie w kształcie księżyca.
Jeśli chodzi o żywność to ja przed samym wyjazdem zrobiłam kanapki, zaopatrzyliśmy się w wodę i colę, Do tego dorzuciliśmy jeszcze nektarynki ale w podróży sprawdzają się jeszcze jabłka czy gruszki. Raczej nie wybierałabym owoców miękkich gdyż przy tym upale nie pojechałyby z nami za daleko ;) 

Z kosmetycznych rzeczy spakowałam zwykłe chusteczki higieniczne jak i te nawilżające. Przy sobie posiadałam również środek dezynfekujący do rąk. Dobrze sprawdza się lekki balsam z filtrem,

Warto również się zaopatrzyć w okulary przeciwsłoneczne czy gazetę. 



A przede wszystkim nie zapomnimy głowy ;) Jedźmy bezpiecznie i życzę szerokiej drogi i udanych wakacji.

1 komentarz:

  1. Przydatne porady Kochana, sama przez wiele lat podrozowalam prawie 900 km., wiec ze wszystkim sie zgodze :) Toalety bezplatne w DE sa z reguly na zwyklych parkingach, natomiast jesli placimy w automacie, to pozniej kwitek mozemy wymienic na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń